Zamówiony towar został zapakowany sposób, który wywołał ból mojej głowy. Na przedmiot o wymiarach 35x45x7 cm (metalowy, siatkowy koszyk pod wózek dziecięcy) i wadze ok. 1kg, pakowacz wykorzystał karton - sześcian o boku 60 cm i kilogram z okładem bąbelków i czarnej folii - tak więc samo opakowanie ważyło 3kg. Marnotrawstwo kartonu, zabezpieczeń do transportu i nieudolność pakowania są tu wręcz wzorcowe. "Urwisowi" mówię stanowcze NIE!
Odpowiedź sklepu:
Dzień dobry Szanowny Kliencie,
szkoda, że ta pseudo ekologia w Pana wydaniu nie zauważyła, że karton w którym Pan otrzymał swoje zamówienie był kartonem wielokrotnie wykorzystanym już wcześniej. Rozumiemy, że tak zapakowana przesyłka, obłożona wypełniaczami dotarła w całości i bez żadnych uszczerbków? Koszyk z drutu stalowego zapakowany w trochę inny sposób, mógłby do Pana dojechać pogięty a to jak mniemamy byłoby nie do zaakceptowania. Prawda?
Zamiast wylewać wiadro pomyj na pakowacza z powodu bezpiecznej przesyłki, straty czasu na pisanie bezsensownej opinii, może warto pochwalić kogoś za to, że zadbał o to aby Pana zamówiony towar dotarł w całości.
Obawiamy się, że większy ślad węglowy został po odpaleniu smartfona i wpisywaniu opinii. Nasz karton przynajmniej dostał któreś tam życie. A Pana ślad węglowy ciągle w powietrzu...
Mimo wszystko pozdrawiamy ;-)